Przez długi czas te projekty istniały głównie w moich notatnikach, na kartkach, w komputerze i w głowie. Powstawały powoli, bez pośpiechu. Jedne teksty dojrzewały tygodniami, inne wracały po kilku miesiącach, gdy pojawiała się właściwa chwila.
Dziś zaczynają układać się w coś większego.
Powstała strona internetowa. Jest sklep z pierwszymi publikacjami. Są miejsca, do których można wrócić po kilku dniach albo kilku miesiącach. Nie po to, żeby kupować kolejne rzeczy, ale żeby na chwilę zwolnić.
Znajdziesz tam fragmenty codzienności, przepisy, fotografie, krótkie refleksje i opowieści pisane zwyczajnym językiem. Bez krzyku i bez pośpiechu.
Na półce sklepu pojawiły się dwie pierwsze publikacje.
„100 dni prostoty i smaku” to zapis drogi przez codzienność, w której gotowanie spotyka się z uważnością.
Zeszyt kuchenny Wilczej Kuchni powstał z zupełnie innej potrzeby — żeby zostawić miejsce na własne przepisy, rodzinne smaki i notatki, które z czasem stają się częścią domowej historii.
To dopiero początek. W kolejce czekają następne teksty, opowiadania, fotografie i kolejne pomysły, które powoli nabierają kształtu.
Jeżeli trafiłeś na moją stronę, rozgość się. Nie musisz się spieszyć. Przejrzyj wpisy, przeczytaj kilka zdań, obejrzyj zdjęcia. Może znajdziesz coś, co zostanie z Tobą na dłużej.
A jeśli kiedyś zdecydujesz się sięgnąć po jedną z publikacji, będzie mi po prostu miło, że ta wspólna droga trwa dalej.
Komentarze ()